Sofia Caspari - "W krainie srebrnej rzeki"

"W krainie srebrnej rzeki" to drugi tom Sagi Argentyńskiej cudownej autorki Sofii Caspari. Książka ta stanowi kontynuację pierwszej części "W krainie kolibrów", o której więcej możecie przeczytać TU. Gdy zaczęłam czytać tę pozycję, początkowo nie widziałam związku z pierwszym tomem. Osobna historia, inni bohaterowie... Całe szczęście, autorka sprytnie połączyła obie części Sagi, nie zapominając o bohaterach, których poznaliśmy w "W krainie kolibrów".




Frank i Mina to dwoje nastolatków, których poznajemy w tej części Sagi. Darzą się szczególnym uczuciem. Są dla siebie wsparciem w trudach ich codziennego życia. Wiedzą, że powinni być razem na zawsze, jednak los nie jest dla nich łaskawy. Frank zostaje oskarżony o zabójstwo i ucieka z miasta obiecując Minie, iż co roku będzie przychodził na Plaza de la Victoria w Święto Niepodległości, aby mogli się ponownie spotkać. Wkrótce po tym, Mina z matką również wyjeżdżają z Buenos Aires w poszukiwaniu lepszego życia. Czy Frankowi i Minie uda się zobaczyć i ponownie być razem, czy może ich życie ułoży się inaczej i znajdą szczęście u boku kogoś innego? 
"Czasem najlepiej jest przyjąć z wdzięcznością to, co nas spotyka."

Tło dla nowych bohaterów stanowią ci, których już poznaliśmy w poprzednim tomie. Obserwujemy dalsze losy Anny, Juliusa, Viktorii oraz Pedra. Oprócz tego przez powieść przewija się masa innych, mniej znaczących postaci. Był to dla mnie poniekąd minus tej pozycji, bo musiałam mocno skupiać się podczas czytania, by pod koniec powieści przypomnieć sobie kim był np. Arthur czy Monica, którzy zostali nam przedstawieni na początku. Historie wszystkich bohaterów "W krainie srebrnej rzeki" są zawiłe, łączą się i przeplatają ze sobą. Uważam, że tu akurat autorka niepotrzebnie włączała tyle nowych postaci, gdyż koniec końców, część z nich i tak nie odegrała żadnej ważnej roli.



Skupiając się na całości, otoczce i opisach, autorka znowu nas nie zawiodła - piękna Argentyna zaczyna się rozwijać: powstaje kolej, podróż do Europy zajmuje już znacznie mniej czasu niż kiedyś, produkuje się o wiele więcej towarów na eksport do innych zakątków świata. Caspari świetnie wdraża nas też w historię kraju i opowiada więcej o jego rdzennych mieszkańcach oraz Europejczykach, którzy narzucają swoje zwyczaje i dominują kulturę kraju. Widoczny jest podział na biednych i bogatych - tych, którym się udało oraz tych, którzy mieli mniej szczęścia:

"Tu nie obowiązuje zasada "żyj i pozwól żyć innym". "

Jeśli chodzi o styl pisania oraz tłumaczenie to są one takie same jak w poprzedniej części Sagi, czyli bardzo dobre! Nie spotkałam się z żadnymi błędami pisarskimi czy stylistycznymi. Całą powieść świetnie i płynnie się czyta. Przyjemnie jest oderwać się od rzeczywistości i pobłądzić trochę po zakątkach nieznanego nam Świata oraz zapoznać się z kulturą Ameryki Południowej, a także oryginalnym nazewnictwem niektórych przedmiotów, potraw, czy elementów stroju, które autorka sprytnie wplata w fabułę.

Jestem niezmiernie ciekawa ostatniego tomu Sagi. Mam nadzieję, że okaże się równie dobry jak dwa pozostałe, a autorka dalej będzie mnie uwodzić pięknem Argentyny oraz opowiadać mi w tak przystępny sposób historię kraju oraz Indian. Chciałabym, aby książka napisana w taki sposób o naszym kraju została napisana również przez polskiego autora. Z pewnością byłaby to cudowna lekcja historii dla wielu Czytelników.


OCENA: 7/10



Za możliwość recenzji serdecznie dziękuję:

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Uwielbiam całą tę sagę. :D A ta część chyba jest moją ulubioną. Cieszę się, że też Ci się podobała. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zabieram za trzecią część :) Ciekawa jestem jak się skończy cała saga :D

      Usuń
    2. Myślę, że się nie zawiedziesz. :D

      Usuń
  2. Ja chyba nigdy nie sięgnę po tę serię, nigdy mnie jakoś nie ciekawiła.
    Piękne zdjęcia zrobiłaś. *-* Masz Instagrama? Nie wiem czy cię obserwuję czy nie. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W "Krainie Kolibrów" bardzo mi się spodobała i właśnie czycham na kolejne części. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lektura dopiero przede mną, ale słyszałam wiele razy, że warto. Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele ciekawego można się dowiedzieć. Polecam!

      Usuń
  5. Bardzo lubię sagi i z miłą chęcią bym do tej zajrzała, kupiłam dziś jednak 3 książki z serii kwiatowej tzn Jane Austin i Elizabet Gaskell trochę romansideł ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze tej sagi, ale słyszałam o niej dużo dobrego, więc może wkrótce sięgnę po pierwszy tom. Chętnie poczytam trochę o Argentynie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ochotę na ten apetyczny koktajl :) pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem! Motywuje do dalszej pracy i pisania :)

Jeśli spodobał ci się blog, zachęcam do obserwacji bloga oraz mojego profilu google +