Follow Me @turkusowasowa

czwartek, 27 kwietnia 2017

Peadar O'Guilin - "The Call. Wezwanie"

Autor: Peadar O'Guilin
Tytuł: "The Call. Wezwanie"
Tytuł oryginału: "The Call"
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 346


Irlandia pogrążona jest w chaosie. Narodowi zagraża plemię Sidhe, niegdyś wygnane w górskie rejony oraz pod ziemię przez rodzimych mieszkańców państwa. Irlandzka młodzież, uważana za przyszłość narodu, nie zna dnia ani godziny, gdy dostaną wezwanie do świata Sidhe. Od tego momentu mają dokładnie trzy minuty i cztery sekundy na ucieczkę przez bestialskimi stworami mrocznego świata, które chcą dopaść wszystkich ludzi, by ponownie wrócić na ziemie swoich przodków i zająć całą Irlandię. 
Nessa, mimo paraliżu nóg wraz z rówieśnikami uczy się w jednej ze szkół przetrwania w kraju. Uczy się jak walczyć, jak nie dać się zaskoczyć. Poznaje język wroga oraz ich zwyczaje. Czyta Świadectwa, czyli zeznania tych, którym udało się przetrwać i wrócić z koszmarnego świata plemienia Sidhe. Dowiaduje się, co może ją spotkać w obcej krainie, na co uważać, a co może wykorzystać, by wygrać. Mimo tak obszernej wiedzy, która jest wpajana w uczniów, niewielu z nich udaje się wrócić z powrotem jako żywe istoty. Zdarza się, że Sidhe odsyłają ludzi ze zniekształconymi kończynami, by w ten sposób ostrzec mieszkańców państwa przed ich siłą i potęgą. Nessa oraz inni muszą patrzeć jak niespodziewanie znikają ich przyjaciele i znajomi, którzy zostali wezwani do innego świata. Czy Nessie oraz pozostałym uczniom uda się przeżyć? Czy zwalczą wrogie plemię i ocalą irlandzki naród?

Książka "The Call" wciąga jak samo tytułowe wezwanie. Akcja jest szybka, niespodziewana i nigdy nie wiemy kogo następnego wezwą do siebie Sidhe. Pan O'Guilin zapewnił nam tyle emocji, że historię tę czytamy z zapartym tchem i otwartymi ustami. Chcemy bowiem przekonać się, kto zwycięży w tej nierównej walce na śmierć i życie oraz czy naród ostatecznie znajdzie sposób na pokonanie wroga. Książka porówywana jest do "Igrzysk śmierci", ale sądzę, że to porównanie nie jest akurat trafne. Obie mają ze sobą mało wspólnego oprócz tego, że "zawodnicy" trafiają na arenę, na której muszą przetrwać. Cel jednak oraz powód walki jest zupełnie inny i nie mogę się zgodzić na to, by mówić czy ta książka bądź druga jest lepsza. Każda jest bowiem inna i z pewnością warta przeczytania. 

Przy książce świetnie się bawiłam i pochłonęłam ją w dwa dni. Koniecznie chciałam się dowiedzieć, jak się kończy i co stanie się z główną bohaterką oraz miłością jej życia. Tak, oprócz walki, autor zawarł tu też wątek miłosny, a rzekłabym nawet, iż mowa tu o pewnego rodzaju trójkącie. Nie będę Wam jednak zdradzać więcej szczegółów. Z całego serca polecam tę powieść, aczkolwiek ponownie nie jestem zachwycona zakończeniem. Spodziewałam się jakiegoś boom, wow, itp. I kiedy to w 2/3 książki byłam w stanie dać jej maksymalną ocenę, tak teraz po jej zakończeniu muszę ją nieco obniżyć. Mimo to polecam!


Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania i recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


12 komentarzy:

  1. Wydaje się intrygująca. :)
    Trójkącik? Jak ja kocham takie schematy - na pewno przeczytam! :P
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze świetne zdjęcie, a po drugie czuję, że to książka w moich klimatach i chętnie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodobała mi się recenzja . Zachęcilas mnie do sięgnięcia po te pozycje :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna do zapisania na listę "do przeczytania"!

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/2017/03/tommy-x-gigi-ss2017.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :D Pewnie już długa ta lista :P

      Usuń
  5. Czeka już na półce, więc niebawem po nią sięgnę :D Jestem ciekawa co spowodowało, że odjęłaś te dwa punkty za zakończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądziłam, że na końcu będzie coś, co mnie rozwali, zaskoczy, jakiś niespodziewany zwrot akcji nastąpi. A tu takie o.. Po prostu się skończyło :P

      Usuń
  6. Zdecydowanie jest to książka, którą chciałabym przeczytać, bo to moje klimaty. A skoro wciąga i dostarcza wiele przyjemności, to czemu nie :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na nową recenzję książki "Prawdodziejka",
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam i czekam na Twoją recenzję! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem! Motywuje do dalszej pracy i pisania :)

Jeśli spodobał Ci się blog, zachęcam do jego obserwacji oraz odwiedzenia mnie w social mediach!