Follow Me @turkusowasowa

piątek, 29 grudnia 2017

Gabriela Gargaś - "Wieczór taki jak ten"

Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: "Wieczór taki jak ten"
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 375




"Wieczór taki jak ten" to pełna ciepła, miłości i dobra powieść na długie zimowe wieczory. Mimo że akcja ma miejsce w okresie świątecznym, nie przeszkadza to w czytaniu książki w innym czasie. W końcu na dobrą lekturę każdy czas jest dobry 😊

Główną bohaterką książki Gabrieli Gargaś jest Miśka, jej młodszy brat oraz opiekująca się nimi babcia. Miśka w swoim życiu musiała szybko dorosnąć - jej mama zmarła zaraz po urodzeniu brata i to Michalina w wieku 18 lat musiała przejąć opiekę nad malutkim Bartkiem, do pomocy mając tylko babcię Zosię. Ojciec Miśki określany przez wszystkich jako wolny strzelec, porzucił swoją rodzinę wiele lat temu, okazjonalnie wracając na kilka dni lub przysyłając kartki z różnych stron świata i pieniądze. Dziewczyna, nie mając w życiu lekko, nie poddała się jednak i wzięła sprawy w swoje ręce. Zaczęła od pomocy babci w rodzinnej kawiarni, następnie sprzedawała rękodzieło, pracowała w barze, aż w końcu postanowiła zainwestować zarobione pieniądze w odświeżenie ostatniego piętra ich domu i zrobienie tam pokoi na wynajem. Tak oto do domu Miśki przyjeżdża kilka przypadkowych gości, którzy pragną uciec przez świąteczną gorączką. Każdy z nich ze swoimi problemami przyjeżdża z nadzieją, że w małej mieścinie zapomną o nich i o wszelkich troskach, które mieli.

"Wieczór taki jak ten" czytało mi się bardzo dobrze. Książkę pochłonęłam w dwa dni, a to za sprawą ciekawych, barwnych bohaterów oraz intrygującego rozwoju akcji powieści. Podziwiam Miśkę za to, że stała się dla młodszego brata matką i podołała trudom wychowania go. Podziwiam także babcię Zosię, która zaopiekowała się wnukami i wspierała ich, kiedy było im źle. Podziwiam także małego Bartka, który mimo bycia niemalże sierotą, codziennie wstaje z uśmiechem i cieszy się bliskimi, którzy zawsze są przy nim. We trójkę mają bowiem siłę, jakiej niektórzy mogą im tylko pozazdrościć. Marzeniem jest dla mnie taka rodzina, która mimo iż nie ma wiele, potrafi się tym dzielić między sobą oraz z innymi, którzy mają jeszcze mniej. Widać, że prędzej czy później do każdego los może się uśmiechnąć i zmienić całkowicie nasze życie. 

"Szczęście - powtarzał mi do znudzenia - to nie jest posiadanie i branie. To bycie. To nasze jestestwo, nasze postępowanie sprawia, że jesteśmy szczęśliwi albo nie. To rodzina. Nieważne, co się w życiu stanie, rodzina jest fundamentem wszystkiego".

Ciekawe są również losy bohaterów pobocznych, których życie niespodziewanie sprowadziło do Złotkowa. Okazało się, że pomimo odmienności każdej z postaci, wiele ich jednak łączy. Pośród magicznej atmosfery panującej w miasteczku ludzie ci zrozumieli, gdzie popełnili w swoim życiu błąd i co ważniejsze, postanowili go naprawić. To wielka zmiana w ich życiu, często wymagająca poświęcenia, zmiany toku myślenia, swoich ideałów. Ale przecież dla bliskich warto się poświęcić, bo w końcu tylko ich mamy i to na nich powinno nam zależeć najbardziej. 

Jednyna rzecz, która zawiodła mnie w książce to zakończenie. Niestety było zbyt banalne, zbyt przewidywalne i zbyt cukierkowe. Do tego ojciec Miśki i Bartka, który na końcu książki okazał się być czarny... Troszkę groteskowo jak dla mnie 😃 Ale wybaczam autorce, gdyż wiem, że chciała pokazać swoim Czytelnikom, że w święta to bliscy powinni być dla nas najważniejsi, powinniśmy zapomnieć o dawnych winach i sporach, wybaczyć sobie i wspólnie spędzić ten piękny czas w roku w pokoju i z uśmiechem na twarzy. Całokształt powieści oceniam jako bardzo dobry i warty przeczytania!


Wasza Ann


Ocena: 7/10


- - -
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

19 komentarzy:

  1. Szczęście to bycie. Piękne słowa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo to książka mnie nie przekonała.
    pozdrawiam
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam te książkę na poczcie, ale nie spodziewałam się, że jest aż tak ciekawa. Zachęciłaś mnie :)

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna, miła i przyjemna :) Lekko się czyta.

      Usuń
  4. Czytałam "Jutra może nie być" tej autorki i strasznie męczył mnie jej styl, przez co teraz ciężko mi się przekonać do sięgnięcia po inną pozycję Pani Gargaś. Ale ta książka kusi mnie od samego początku, Twoja recenzja przekonuje i chyba dam jej szansę. Zwłaszcza, że moja siostra ostatnio ją kupiła, więc będę mieć okazję przeczytać, jak już wrócę do Polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprawdzić, czy coś się zmieniło. Czasem zaczynamy po prostu od złego tytułu danego autora, podczas gdy może się okazać, że reszta książek jest ok :D

      Usuń
  5. Raczej nie mój typ książki, nie wciągnęło by mnie to, ale każdy lubi co innego :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam twórczość Gargaś, więc na pewno sięgnę po ten tytuł. Mam nadzieję, że zrobię to jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam i się bardzo cieszę :)

      Usuń
  7. och, taka świąteczna historia jest dobrym pomysłem, ale za rok :D
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, najlepiej czyta się chyba takie powieści w okresie świątecznym :D

      Usuń
  8. Po cytatach i opinii mogę śmiało powiedzieć, że jest to książka którą kupie!
    Obserwuje bo czuje, że znajdę tutaj mnóstwo perełek ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Zapraszam do odwiedzin :)

      Usuń
  9. Trochę spoiler z tym ojcem :D Coś mi się wydaje, że nadrobię sobie lekturę tej książki niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że dam szansę tej książce bliżej okresu około świątecznego, bo będzie mi łatwiej wgryźć się w fabułę. ;)

    Pozdrawiam,
    Wilcza Dama ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie mnie również zawiodło to zakończenie. Czułam się jakby książka urwała się w niespodziewanym momencie :/

    Pozdrawiam, poprostualeksandraa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem! Motywuje do dalszej pracy i pisania :)

Jeśli spodobał Ci się blog, zachęcam do jego obserwacji oraz odwiedzenia mnie w social mediach!