Krótkie wyjaśnienie dłuższej nieobecności :D

Hej Kochani!
Jeśli jeszcze tu jesteście i zaglądacie do Turkusowej Sowy to bardzo się cieszę i jestem Wam ogromnie wdzięczna! Myślę, że należy się Wam kilka słów wyjaśnienia, dlaczego od początku roku rzadko piszę posty i udzielam się zarówno na blogu jak i w mediach społecznościowych...



Powód nie będzie jakiś straszny, ALE... Zapewne wiecie, że jestem osobą pracującą (i to bardzo dużo) oraz posiadającą wymagającego pieska rasy Border collie i szczęśliwą zakochaną zarówno w piesku, jak i w moim M. 😃 Stąd też brak czasu na czytanie książek oraz ich recenzowanie i robienie jakichkolwiek zdjęć. Ponadto przez styczeń i luty chyba cierpiałam na jakieś wypalenie czytelnicze i nie miałam ochoty kompletnie sięgać po książki - miałam milion innych zajęć, którym wolałam się oddać, niż zasiadać do następnego czytadła. 

Przyznam, że chyba potrzebowałam takiej przerwy i właściwie to każdemu polecam na jakiś czas odciąć się od internetu, fejsbuka, instagrama, itd. Wtedy okazuje się ile rzeczy można robić nie siedząc przez ekranem komputera czy telefonu :) Do czytania powracam teraz powoli, małymi kroczkami. Czytam to, na co mam ochotę, a nie to co "mi każą". Dobieram sobie książki pod siebie i swój gust czytelniczy i póki co się to sprawdza. Nie czytam w jakimś zawrotnym tempie, bo wciąż wolę czas wolny spędzać trochę aktywniej niż siedząc w domu (zwłaszcza teraz, kiedy za oknem taka piękna pogoda, że aż żal nie pójść na jakiś spacer). Pewnie w okresie letnim będę więcej czytać i recenzować. Póki co, małymi kroczkami do przodu - strona po stronie bez pośpiechu. Nie przeszkadza mi to, że jedną książkę czytam tydzień czy dwa. Tak jest mi dobrze i tak czerpię z tego przyjemność.

Pozdrawiam Was wszystkich drodzy Czytelnicy!
A.

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Przerwa zawsze dobrze robi można zobaczyć coś w innym świetle. Czekam na posty!
    Miłych słonecznych spacerków ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. I bardzo pozytywne podejście! Blogosfera wita na nowo :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że przerwa przydałaby się każdemu, chociaż ciężko jest podjąć taką decyzję, bo jednak zniknięcie na jakiś czas może przynieść też kilka negatywnych skutków. Cieszę się, że wróciłaś - pisz, czytaj i pisz! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no niestety przyniosło :) Ale wracam i piszę dalej! Dzięki za miłe słowa :))

      Usuń
  4. Dla mnie przerwa tygodniowa w blogowaniu skończyła się tym, że miałam lenia by wrócić na bloga :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem! Motywuje do dalszej pracy i pisania :)

Jeśli spodobał ci się blog, zachęcam do obserwacji bloga oraz mojego profilu google +