PRZEDPREMIEROWO! Colleen Hoover - "November 9"

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: "November 9"
Tytuł oryginału: "November 9"
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 336



9 listopada to data znacząca wiele zarówno dla Fallon jak i Bena. Oboje co roku starają się przetrwać ten dzień, który swego czasu w ich życia wniósł wiele zmian i negatywnych emocji. Fallon i Ben poznają się przypadkiem w restauracji właśnie tego dnia. Oboje mają po 18 lat. Ona to początkująca aktorka, której kariera legła w gruzach wraz z pożarem, w którym doznała licznych poparzeń twarzy i reszty ciała. On to zapalony początkujący pisarz. Fallon jest na etapie przeprowadzki do Nowego Jorku i wyznaje zasadę, iż nie zakocha się w żadnym chłopaku dopóki nie skończy 23 lat. W związku z tym postanawiają nie wymieniać się numerami telefonów ani nie stosować żadnej innej formy kontaktu. Obiecują sobie natomiast widywać się co roku 9 listopada w tej samej restauracji, w której się poznali do momentu ukończenia przez Fallon 23 lat. Czy taki układ ma sens i szansę na przetrwanie rodzących się w nastolatkach uczuć? Co skrywa Ben i dlaczego 9 listopada jest i dla niego bolesną datą?

"A jeśli spotkamy się za rok o tej samej porze? A potem znowu za rok? I tak przez pięć lat? Tego samego dnia, o tej samej porze i w tym samym miejscu? Za rok zaczniemy tam, gdzie dziś skończymy."

"November 9" nie jest typowym romansidłem czy książką dla młodzieży. Niesie ona ze sobą znacznie głębsze przesłanie niż prostą historię dwojga nastolatków. Colleen Hoover przedstawia nam w powieści emocje związane ze stratą bliskiej nam osoby, a także brak akceptacji samego siebie. Pokazuje Czytelnikom jak trudno jest samemu poradzić sobie z niektórymi problemami. Fallon i Ben udowadniają jednak, że przy pomocy drugiej osoby znacznie łatwiej jest nam przebrnąć przez niektóre koleje życia. Wzajemne wsparcie, pomoc, motywacja i zachęta do działania - to istotne rzeczy, dzięki którym ani odległość ani czas nie mają znaczenia w nawet najbardziej pokręconym związku. Nie możemy jednak zapominać, iż podstawą każdej nowej relacji jest szczerość. Czy jeśli od początku jej brakuje, to można jeszcze coś zbudować, naprawić? Autorka pokazuje nam w książce, że nie wszystko jest zawsze czarno-białe. Czasem warto szukać głębiej i otworzyć się całkowicie na drugiego człowieka, by go dobrze zrozumieć i pojąć motywy jego działania.

Przyznać się muszę, że jest to pierwsza książka Colleen Hoover, którą miałam okazję przeczytać, ale z pewnością nie ostatnia! Jestem oczarowana tą powieścią - totalnie mnie rozwaliła emocjonalnie. Autorka świetnie buduje napięcie, gra na emocjach postaci i Czytelników. Do ostatniej strony nie wiadomo, jak cała historia się skończy. Kiedy wydaje nam się, że będzie już happy end, następuje nagły zwrot akcji i wszystko toczy się zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażaliśmy. "November 9" niesamowicie mnie wciągnął i czuję niedosyt twórczości pani Hoover. 

Czy polecicie mi, po jaką książkę Colleen Hoover powinnam teraz sięgnąć? :D


Ocena: 10/10


Za możliwość przedpremierowego przeczytania dziękuję:

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Czytałam, ale w moim odczuciu nie było fajerwerków tak jak w Maybe someday czy Ugly love. Te dwie ci polecam, z całego serducha ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, maksymalna ocena, którą przyznałaś książce, naprawdę musi coś znaczyć. Strasznie mnie kusi, żeby przeczytać, ale zobaczymy, jak to będzie. Wydaje się naprawdę ciekawa, z przesłaniem, co bardzo cenię w książkach.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję książki "Ogniskowa" :)
    [bookmoorning.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czytałam Hopeless też polecam !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się skuszę na tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona autorka więc napewno przeczytam. Ps co z wynikami konkursu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak bylo napisane w Regulaminie postu konkursowego - wyniki zostały opublikowane wlasnie tam ;)

      Usuń
    2. Oh racja, przepraszam nie zauważyłam :D

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już kilka recenzji tej książki, ale to właśnie Twoja ostatecznie mnie przekonała.
    Polecam gorąco "Maybe someday". Piękna! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie chce przeczytać! Juz zapisalam na moja listę TBR :D

      Usuń
  8. Nie miałam okazji sięgnąć jeszcze po twórczość tej autorki, jednak przyznaję że nieco zaciekawiła mnie ta pozycja. Co prawda tematyka książek Hoover nie do końca mnie przekonuje i wciąż słyszę bardzo różne opinie na jej temat, więc nie wiem już sama co myśleć. Kiedyś sięgnę po jakąś książkę, ale chyba jeszcze nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam za to same pozytywy o jej twórczości. Ale wiadomo - co kto lubi :)

      Usuń
  9. Ja się z chęcią skuszę. :) I polecam Maybe Someday, mnie bardzo urzekła ta historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak! Koniecznie muszę sięgnąć po nią!

      Usuń
  10. Książka jest świetna! Uwielbiam styl pisania Hoover :D Od siebie polecam gorąco,, Hopeless'', bo jest to według mnie najlepszy tytuł tej autorki ze wszystkich, które do tej pory przeczytałam ^^

    guide-to-the-world-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem! Motywuje do dalszej pracy i pisania :)

Jeśli spodobał ci się blog, zachęcam do obserwacji bloga oraz mojego profilu google +